Zofia Nałkowska

autor: Anna Kaszuba-Dębska, 2012

Zofia Nałkowska biogram
Urodzona 10 listopada 1884 roku w Warszawie przy ulicy Kruczej 21. Ojciec Wacław Nałkowski to znany geograf, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor publikacji naukowych z dziedziny geografii, wykładowca w prywatnych szkołach średnich. Matka Anna z domu Szafrankowa pochodzi z Moraw. Jest nauczycielką w szkole wiejskiej w Galicji, potem korespondencyjną członkinią The Society of Women Geographers w Waszyngtonie.
Państwo Nałkowscy spotykają się w Krakowie, gdzie zakochują się w sobie i podejmują decyzję o wspólnym życiu. Wyjeżdżają do Warszawy, gdzie w 1881 roku biorą ślub, a trzy lata poxniej rodzi się ich pierwsza córka Zosia. Młodsza siostra Zofii to Hanna Nałkowska, w przyszłości znana rzeźbiarka, która przychodzi na świat w 1888 roku.
Zofia kończy prywatną pensję i tajny Uniwersytet Latający, na którym studiuje historię, geografię, ekonomię i językoznawstwo. Największą część swojej szerokiej wiedzy zyskuje dzięki własnej dociekliwości i samokształceniu. Debiutuje jako poetka w wieku czternastu lat wierszem Pamiętam na łamach Przeglądu Tygodniowego w 1898 roku. Publikuje wiersze w modernistycznej Chimerze. Jest aktywną działaczką organizacji kobiecych. Jednak porzuca poezję dla prozy i w 1906 ogłasza swą pierwsza powieść zatytułowaną Kobiety.
Od 1904 roku jest zamężna z publicystą i pedagogiem Leonem Rygierem, z którym przechodzi na kalwinizm. Małżeństwo rozpada się już po kilku latach, a do oficjalnego rozwodu dochodzi dopiero w 1918 roku.
Momentem zwrotnym w twórczości pisarki jest okres I wojny światowej. Szczególne dążenie do poznania ludzkiej psychiki ujawniła w cyklu szkiców Charaktery opublikowanych w 1922 roku, cykl kontynuuje przez lata. Zostaje nagrodzona wieloma wyróżnieniami. Za swoje najsłynniejsze dzieło okresu międzywojennego – Granicę otrzymuje w 1936 roku, Państwową Nagrodę Literacką. Jest laureatką Złotego Wawrzynu Akademickiego Polskiej Akademii Literatury.
Zofia jest dwukrotnie zamężna. Jej drugi mąż to Jan Jur-Gorzechowski, bojownik OB PPS, w okresie międzywojennym pułkownik Wojska Polskiego – dowódca żandarmerii, następnie dowódca Straży Granicznej i generał.
Nałkowska w ciągu swojego życia mieszka w wielu miejscach: w okolicy Warszawy Wołominie, w Kielcach, Krakowie, Grodnie i nieopodal Wilna.
W okresie międzywojennym pracuje dla polskiego rządu, w Biurze Propagandy Zagranicznej. Przez lata jest wiceprezesem polskiego PEN-Clubu, działa w Zarządzie Głównym Związku Literatów Polskich, jest posłanką na Sejm Ustawodawczy. Od 1933 zostaje członkinią Polskiej Akademii Literatury, działaczką PEN Clubu i ZZLP, Towarzystwa Opieki nad Więźniami Patronat, współzałożycielką i członkinią grupy literackiej Przedmieście (1933–1937).
W latach okupacji 1939–1944 współdziała z podziemiem kulturalnym. Pomaga w zorganizowaniu fałszywych dokumentów i wydostaniu przyjaciela Brunona Schulza z getta w Drohobyczu. Znajomość ta i bliska relacja łączy ich od 1933 roku dzięki łańcuszkowi kolejno pośredniczących spotkaniu kobiet. Schulz dociera do niej ze swym rękopisem poprzez kontakty Debory Vogel znającej rzeźbiarkę Magdalenę Gross, koleżankę rzeźbiarki Hanny Nałkowskiej Bick siostry Zofii, która umawia spotkanie. Nałkowska zachwyca się tekstem drohobyczanina. Daje mu absolutne poparcie i pomaga w literackim debiucie.
W pamiętnikach Nałkowska pisze: Jest zbyt delikatny i słaby, aby mógł mi być ratunkiem – ale świat jego myśli dał mi przeciwwagę, i wytchnienie (…) Obdarza mnie listownie nieprzebranym bogactwem nie tylko dziwacznej adoracji, ale twórczych, głębokich i cienkich myśli. Oto jeszcze jedno dobro, które przyjęłam oburącz, wartość realizującą się na drodze od człowieka do człowieka.
Wkrótce we wrześniu 1933 roku, spędzając czas na Górkach napisze: Ale moja miłość nie dotyczy już Mirosława Kreżly, tylko Brunona Schulza. Widziałam go w sierpniu przez dwa dni w Warszawie i tu na Górkach. Jestem otoczona jego listami, z których czerpię wiele zgody na siebie. A jego grafiki! To nie jest wielka radość ale cichutkie, smutne szczęście.
Po debiucie literackim Brunona Schulza i wydaniu Sklepów cynamonowych, które ukazują się w Roju pod koniec 1933 roku, spotykają się w Zakopanem. Po jego odjeździe notuje: Wczoraj odjechał Bruno Schulz i zostawił po sobie dużo pustego miejsca, choć jest tak mały. Odpowiadam sobą jego najżywszej potrzebie, wydaje się na jego adoracje – wdzięczna i miła, nie zabraniam mu się przebóstwiać (…) Gdy myślę, dlaczego spośród ostatnich moich możliwości wybrałam właśnie Brunona Schulza, to ten kaprys jest usprawiedliwiony i konsekwentny (…) Nie tylko talent, władanie słowami i myślą, ale wysoki gatunek reakcji na świat, operowanie w własnej strefie rzeczywistości. Jeżeli nie wszystko dopowiedziane zostało erotycznie, to psychiczne więzy są mocno zaciągnięte. Po powrocie do Drohobycza Schulz przesyła specjalnie dla Zofii przygotowany egzemplarz Sklepów cynamonowych, ilustrowany oryginalnymi rysunkami i oprawiony w brązowy jedwab. Ten prezent stanie się obiektem zazdrości kolejnego adoratora wielkiej polskiej pisarki.
Z tej fantastycznej przyjaźni obojga pisarzy, pokrewieństwa myśli i wzajemnej adoracji jedno jest pewne, Zofia Nałkowska ma swój ogromny udział w sukcesie Brunona Schulza i odczuwa z tego powodu wielką chlubę.